piątek, 2 grudnia 2011

suszonki


Korzystając jeszcze z okazji, postanowiłam pozbierać trochę kwiatów i liści, które zasuszone staną się podstawą moich kolejnych wariacji. Pierwsze przymrozki za nami, ale udało mi się odnaleźć jeszcze co nieco w ogródku, ale oskubałam też kuchenny parapet. Oto co udało mi się "dorwać';) 
Już nie mogę się doczekać, aż będę mogła je wykorzystać!;)))





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz